Czy grozi nam rozpad Mysłowic?
Na terenie południowych dzielnic miasta zawiązała się - póki co - nieformalna grupa inicjatywna, która chce doprowadzić do odłączenia się od Mysłowic. Czy opisany w artykule scenariusz nabierze realnych kształtów, trudno powiedzieć. Nie należy jednak wykluczyć, że do takiej sytuacji nie dojdzie w ogóle.
Pomysł o odłączeniu się od Mysłowic, choć nie nowy, powrócił na początku tego roku. Mieszkańcy buntują się bo - jak twierdzą - ich potrzeby są stale pomijane w planach budżetowych. A domagają się remontu infrastruktury drogowej, budowy mieszkań, oświetlenia ulicznego czy lepszego połączenia autobusowego. Według nich Mysłowice w obecnej kondycji finansowej nie są w stanie temu sprostać.
- Właśnie dlatego zrodził się pomysł odłączenia m.in. naszej dzielnicy - mówi Karol Burek z Brzezinki. - Nasze podatki idą na łatanie dziurawego budżetu miasta i zrujnowanej północy. Na przyzwoite drogi nie doczekamy się jeszcze przez parę lat. Nasz plan jest swego rodzaju alternatywą. Nowa gmina to przede wszystkim niezależny budżet i znaczne wpływy z istniejących i powstających na terenach choćby Brzezinki i Kosztów centrów logistycznych. Spójrzmy na Imielin - dodaje.
Władze miasta nie ukrywają, że odłączenie południowych dzielnic byłoby stratą dla miasta - głównie finansową, ale nie ukrywają też, że nie ma pieniędzy na wszystkie inwestycje, których chcą mieszkańcy.
Scenariusz: Secesja Mysłowic
Podstawa tego scenariusza już istnieje. 14 lipca weszła w życie nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym. Zgodnie z nowymi przepisami w sprawie utworzenia, połączenia, podziału i zniesienia gminy oraz ustalenia jej granic może być przeprowadzone referendum lokalne z inicjatywy mieszkańców. W takim przypadku z mieszkańcami nie przeprowadza się dodatkowo konsultacji. Co ciekawe, do przeprowadzenia takiego referendum wystarczy wystąpienie grupy co najmniej 15 obywateli, którym przysługuje prawo wybierania do rady gminy.
Jak nowe przepisy mają się do sytuacji Mysłowic? Aktualna sytuacja jest kryzysowa. Kolejne problemy wygenerowane przez fatalne sytuacje m.in. miejskich spółek, powodują, że także odczucia zwykłych mieszkańców nie są najlepsze. Co rusz media informują o trwających od lat kłopotach obu szpitali, trudnej sytuacji MPWiK, MZGK, placówek kultury czy oświaty. Dlatego nie może dziwić fakt, że w tak trudnych czasach w wielu głowach mieszkańców rodzą się o integralność miasta jako jednego organizmu. - Sami poradzilibyśmy sobie. Charakterem przypominalibyśmy powiat bieruńsko - lędziński. Popatrzmy na Imielin, tam dali radę, a my nie? A widać jak w porównaniu do Mysłowic Imielin się rozwija - mówi Karol Burek z Brzezinki.
Kolejny z wymogów do powołania nowej gminy dotyczy ilości mieszkańców: gmina utworzona nie może być mniejsza od najmniejszej pod względem liczby mieszkańców gminy w Polsce, a tą dla gmin miejskich jest Krynica z 1390 mieszkańcami i gmina Cisna (powiat leski) - 1676 mieszkańców - dla gmin wiejskich.
Mimo, że od włączenia Wesołej, Kosztów, Krasów i Brzęczkowic w granice miasta minęło ponad 30 lat, to nie udało się do końca zatrzeć różnic pomiędzy dzielnicami, a w ostatnim czasie z różnych powodów nastąpiło ich pogłębienie. Problemy centrum Mysłowic, a także, co też nie jest bez znaczenia, coraz mniejszy ruch komunikacji lokalnej, dla przykładu Stara Wesoła od dłuższego czasu nie ma bezpośredniego połączenia autobusowego z Mysłowicami, powodują tendencje odśrodkowe wśród grup mieszkańców poszczególnych dzielnic. Warto też wspomnieć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu część z obecnych dzielnic istniała jako samodzielne gminy. Starsi mieszkańcy pamiętają, że Mysłowice w dzisiejszych granicach istnieją od niedawna. Jeszcze do 1951 roku istniała gmina Brzezinka, a do 1974 roku gmina Wesoła Śląska, która podlegała pod powiat tyski.
W ostatnim czasie pojawiły się dwie teoretyczne linie podziału miasta: Wesoła z Krasowami i Ławkami oraz Brzezinka z Morgami, Laryszem i Kosztowami. Dziećkowice dążą natomiast wyraźnie na południe. Biorąc pod uwagę wymóg liczby mieszkańców wszystkie te dzielnice spełniałyby wymogi ustawy.
Jednak kolejny i to konkretniejszy przepis, który staje na drodze powołania nowej gminy dotyczy kwestii finansowych. Otóż według nowej ustawy referendum nie przeprowadza się, jeżeli z analizy wojewody przeprowadzonej przed referendum wynika, iż na skutek podziału lub ustalenia nowych granic gminy, dochody podatkowe na mieszkańca w zmienionych granicach lub gminy utworzonej byłyby niższe od najniższych dochodów podatkowych na mieszkańca ustalonych dla poszczególnych gmin zgodnie z ustawą o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Dla przykładu w 2011 roku dla śląskiej gminy Niegowa liczącej około 5800 mieszkańców, wskaźnik podstawowych dochodów podatkowych przypadających na 1 mieszkańca gminy wynosił 447,90 zł. Dodatkowym i niebagatelnym obciążeniem byłyby koszty samej organizacji tworzenia administracji gminy. W przypadku Mysłowic byłoby to m.in. powołanie Rady Powiatu, przy założeniu, że miasto pozostałoby na prawie powiatu.
- Takie pomysły były już dawno, nie doszły jednak do skutku, lecz historia lubi się powtarzać. Jeżeli taki pomysł zrodziłby się w szerszej grupie społecznej to ma moje poparcie. Niewykluczone, że do takiej sytuacji może dojść bo mieszkańcy na południu nie są zadowoleni ze stanu zniszczonych dróg i złej infrastruktury - komentuje sprawę Bernard Pastuszka, wiceprzewodniczący Rady Miasta. W razie powodzenia referendum, cały proces tworzenia gminy koordynowany ma być przez pełnomocnika do spraw utworzenia gminy. Ten powoływany jest przez prezesa Rady Ministrów na wniosek wojewody zgłoszony za pośrednictwem ministra właściwego do spraw administracji publicznej. Na pełnomocnika może być powołany pracownik podległy wojewodzie lub pracownik urzędu gminy, której obszar wchodzi w skład nowo tworzonej gminy.
- Ostatnie lata spowodowały, że wielu mieszkańców może być niezadowolonych. Jednak rozdrabnianie miasta to nie jest droga do sukcesu. Warto aby mieszkańcy pozytywnie uczestniczyli w życiu miasta - mówi nam Wojciech Król, Kierownik Kancelarii Prezydenta Miasta.
Niezależnie od ocen polityków, jak i samych mieszkańców, warto zdać sobie sprawę, że Mysłowice jako miasto stanie wkrótce przed szansą wykorzystania wreszcie atutów, które posiada. Od tego czy politycy i mieszkańcy staną na wysokości zadania i będą potrafili spojrzeć dalej niż obecnie, może zależeć także przyszły status miasta.
Kurier Mysłowicki (11), 29.10.2011
Zobacz także: Wrześniowy numer Kuriera Mysłowickiego (online)









Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
Świetny pomysł, mieszkam na Krasowach i nie mam juz ochoty płacić podatów na biedotę z centrum, Piosku i Rymery a w mojej miejscowości, z łaski zrobią rondo. A gdzie reszta ?
mageno - W kościach czujesz powiadasz? Zgłoś się do reumatologa. Prezydent jest jak najbardziej OK, widać, że mysłowice próbują powstać z tej dziury wyrządzonej przez pana OSYRĘ. Tak informacyjnie.. To logiczne, że najpierw trzeba zacząć od "środka" a potem porządkujemy na zewnątrz, to jest jak z domem - co z tego, że masz piękny ogródek, a w domu nawet nie wykończone? Poroniony pomysł, chcę być mysłowiczanem.
Morgi.
jestem za odłaczeniem wesołej ławek krasów kosztów i brzezinki beda mieli 5 burmistrzów
Jacent ,Lasok, Pastuszka,Zazakowny,Charchuła
dzieckowice do jaworzna
(.....W sumie odłączenie wiosek od Mysłowic nie jest głupie, one tylko zawyżają wynik PiS w mieście :)....)
Jacent na burmistrza???
a ja jestem za przyłączeniem Wesołej do Tychów. to jest miasto które świetnie się rozwija, cały czas widać zmiany, nie to co dziadowskie Mysłowice
Na wesołej to chyba nie mają na co marudzić... zawsze tak jest, że najpierw inwestuje się w centrum a potem w dzielnice na około. Tak jest wszędzie w większych miastach Odłączanie się nie jest metodą... do Mysłowic powinny powrócić tereny które zostały odłączone i przyłączone np. do Katowic, a nie na odwrót. Jak to mawiają w kupie raźniej, a osobno, to takie ewentualne małe nic jakby powstało, to może sobie... naskoczyć.
Poroniony pomysł. Chociaż chciałbym aby od Mysłowic odłączyła się Wesoła. Skoro podatki idą z kopalni do Katowic to i Wesoła niech się do nich przyłączy.
@Ozyrys... myślę, że chodzi tutaj o szansę wykorzystania funduszy europejskich w kolejnym programie, nie pamiętam od którego roku... a Mysłowice mają naprawdę bardzo dobre umiejscowienie.
Jeden cytat mnie zafrapował wprost ekstraordynaryjnie: "Warto zdać sobie sprawę, że Mysłowice jako miasto stanie wkrótce przed szansą wykorzystania wreszcie atutów, które posiada". Czy ktoś mógłby mi wyłuszczyć wielkimi literami, jakież są to atuty, bo tak się nad tem zasępiłem, że aż zacząłem się rozglądać za jakąś padlinką?
A , przeprasza do kogo chca sie przylaczyc- do PIS......?!?!?!?
Co za idiotyczny pomysł i co z tego powstanie? Jedna wielka dziura, czy Ci ludzie na łeb upadli? Co do wypowiedzi Luk ma rację tylko w przypadku jeżeli z odłączonych gmin powstałby powiat ziemski Mysłowice, wtedy wszyscy spłacają solidarnie. Jeżeli chodzi o Imielin, ten sprytnie wykorzystał okazję aby wzbogacić się na Mysłowicach i nie mają z tym nic wspólnego "bogaci" ludzie z Imielina (śmiech, mikro ekonomista się odezwał). Pomysł typowo polityczny (nowe stanowiska) a nie dla ludzi.
temat gdzie indziej nie był poruszany a tzn. , że kurier i portal sieją niezły defetyzm
granica do A-4 ,od Brzęczek beda Mysłowice - tak myśli Pastuszka pewnie marzy mu sie stołek prezia oj niech już ten Burek nie kombinuje chłopie czy ty przypadkiem na łeb nie spadłeś ,najlepiej oddać Dzieckowice do Jaworzna Ławki do Ledzin Wesoła do Tychów starą Wesołą do Murcek I PO PTOKACH
Jakby nie było o powyższym "pomyśle" w kuluarach rozmawiają, bo temat znikąd się nie pojawił. Poczekamy, zobaczymy, wcześniej pewnie będzie referendum ws. zachowania obecnego prezydenta na stanowisku(czuję to w kościach :P ).
cd. zarówno północnych jak i południowych dzielnic miasta
Imielin jest bogaty dlatego, że jest tam wielu bogatych lud, a jeśli od Mysłowic odłączy się np. Brzezinka, Wesoła, Dziećkowice, Morgi i Krasowy, to dalej będzie to jeden wielki syf, bo za wyjątkiem Morgów mieszkańcy pozostałych dzielnic w większości są średniozamożni, bądź niezamożni. Żeby dyskutować najpierw dobrze zapoznajcie się z zagadnieniem ekonomiki miast i regionów. Ja z perspektywy ekonomisty wiem dobrze, że takie oderwanie w niczym by nie pomogło, a wręcz mogłoby zaszkodzić
Jestem z południowej dzielnicy i absolutnie nie popieram tego pomysłu.
@Luk, jesteś w błędzie. To nie odłączone gminy będą spłacać zadłużenie miasta. Ten balast spadnie tylko na Mysłowice. Już raz to przerabiano, jak odłączył się od Mysłowic Imielin. Wcześniej miasto zaciągnęło kredyt na budowę kanalizacji właśnie w Imielinie. Po odłączeniu się Imieloków, kredyt spłacać musiały Mysłowice. Taki był wyrok sądu w tej sprawie, z prostym uzasadnieniem: to Mysłowice zaciągnęły kredyt, a nie Imielin, więc one go mają spłacić. I spłaciły za prezydentury prof. Laska.
Szczury już ruszyły z tonących Mysłowic
Głupota jakiej już dawno nie słyszałem. A kurier mysłowicki i M-ce24 to jeszcze promują :). Niech inteligenci którzy to wymyśli pomyśla w jakim powiecie sie znajdą i niech jeszcze pomyślą że całe obecne zadłużenie miasta będą wszystkie nowe gminy splacac solidarnie. Np. szpitale z miejskich staną sie powiatowymi i mieszkańcy kosztów beda placic na ich utrzymanie tak jak teraz. Wiec pomyslodawcy przestańcie obiecywać ludziom gruszki na wierzbie skoro chodzi Wam tylko o stołki!!