25. rocznica katastrofy w KWK "Mysłowice"
Dokładnie 25 lat temu w kopalni "Mysłowice" doszło do jednej z najtragiczniejszych katastrof górniczych w powojennej Polsce. W wyniku wybuchu metanu, a w następstwie pyłu węglowego 19 górników zginęło, a ponad 50 zostało poparzonych lub zatruło się tlenkiem węgla.
Była środa, 4 lutego 1987 roku. Dzień jak co dzień, nocna szychta dobiegała końca. Przy robotach likwidacyjnych jednego z chodników, 500 metrów pod ziemią pracuje 64 nieświadomych śmiertelnego zagrożenia górników. Wówczas nikt nie przypuszczał, że następnej szychty dla wielu z nich już nie będzie.
Około godziny 5.35 nad ranem dochodzi do wybuchu metanu. Chwilę później następuje eksplozja pyłu węglowego, pozbawiając życia 17 górników. Dwóch kolejnych zmarło w szpitalu w wyniku odniesionych ran. 26 osób przez długie miesiące, a nawet lata, leczy ciężkie poparzenia ciała.
Dziś wielu górników z własnej inicjatywy zapala tego dnia znicze pod kopalnią, modląc się za swoich tragicznie zmarłych kolegów. Było to jedno z najbardziej tragicznych wydarzeń w historii miasta, ale i polskiego górnictwa.
Po trwającym kilkanaście tygodni śledztwie ustalono, że wybuch nagromadzonego w wyrobisku metanu, a w następstwie pyły węglowego spowodowały iskry spawalnicze. W konsekwencji tego tragicznego wypadku wprowadzono szereg zapisów dotyczących bezpieczeństwa na kopalniach, zabraniających prowadzenia robót spawalniczych pod ziemią lub ich prowadzenia w wyjątkowych przypadkach pod specjalnym nadzorem.
Dziś, 25 lat od tych tragicznych wydarzeń, na terenie byłej KWK "Mysłowice" w dzielnicy Piasek, uroczystości rozpoczęto od złożenia kwiatów i zniczy pod tablicami upamiętniającymi ofiary katastrof górniczych. Po godz. 11.00 w dawnej cechowni kopalni odprawiono mszę św. w intencji ofiar katastrofy i poszkodowanych oraz ich rodzin.
Kolejnym punktem obchodów rocznicy katastrofy był bieg uliczny uczestników tragicznych wydarzeń o puchar Dyrektora KWK "Mysłowice – Wesoła", odbywający się pod hasłem "Ku pamięci". Zawodnicy wystartowali spod budynku byłej dyrekcji KWK "Mysłowice" o godz. 12.30, biegnąc ulicami Bytomską przez Rynek, Kaczą, Strażacką, Powstańców, Promenadą, Portową aż do mety wyznaczonej na Słupnej przy hotelu Trojak.
Udział w obchodach wzięli przedstawiciele Katowickiego Holdingu Węglowego, związków zawodowych działających przy KWK "Mysłowice – Wesoła", władz miasta, radnych, służb mundurowych oraz rodziny górników.
|
|
Galeria zdjęć:
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
Tak czytam te wszystkie wpisy (w dużej większości słuszne) , ale dlaczego ci NASI polegli górnicy do dzisiaj nie mają pomnika w Mysłowicach. ?. (a minęło już 25 lat). Dlaczego tak szybko powstał pomnik gdzie przynajmniej połowa mieszkańców tego miasta jest jemu przeciwna ?.
brawo hajer to faktycznie cała prawda o Panu Sakwerdzie, ten cały "prawda " co to w czasie uhonorowania Sakwerdy wyszedł z sali coś go boli tylko mu wspólczuć
Sakwerda to osiedla Bończyk i Piasek, to basen i przychodnia zdrowia, to w końcu kilkanaście sekcji Gornika 09 Mysłowice. Wiec zamknąć pyski, trutnie!
prawda - człowieku o czym ty piszesz ,to co Sakwerda zrobił do tego miasta to nikt łśączne z tobą nawet nie pomyśli ,pan Skwerdza ma Zasłużonego dla miasta to do wiadomości ,taki los zgotowali : spawacz, metaniarze którzy tam przeprowadzali pomiary, oraz dozór wyższy i niższy, a gdzie odpowiedzialnośc Urzedu Górniczego oni też maja swoje zasługi przeciez jeździli na kontrole , wyroku w tej sprawie nie było
Nie pieprz głupot, 19 osób to suma ofiar tego wypadku - tablica oraz lista 19 nazwisk wisi w cechowni nad ołtarzem
Natomiast współwinnego tej tragedii dyrektora kopalni Sakwerde chciano uhonorować tytułem Zasłużonego dla Miasta
Nieprawda, dlaczego tu nie ma tych którzy zmarli w wyniku wypadku z powodu poparzenia górnych dróg oddechowych po kilku dniach i tygodniach jak mój przyjaciel który zmarł po 10 dniach nie odzyskawszy przytomnosci, ot cała rzetelność autorów artykułu








