Co dalej w sprawie "ciemnych ulic"?
Od 1 marca ponad trzydzieści mysłowickich ulic jest pogrążonych w mroku, co gorsza ilość nieoświetlonych miejsc może wzrosnąć. Na piątek 5. marca prezydent Grzegorz Osyra zaplanował Nadzwyczajną Sesję Rady Miasta, podczas której radni zadecydują, czy uzupełnić niewystarczające dotąd środki na oświetlenie miasta.
W jednej z wypowiedzi na stronie mysłowickiego magistratu prezydent Osyra ostrzega: - Jeśli radni nie przyznają pieniędzy, nie będę miał wyboru i całe miasto stopniowo pogrąży się w ciemnościach. Ciągle jednak wierzę, że ostateczności uda się uniknąć.
Dotychczasowe stanowisko Rady Miasta pozwala jednak na sugestię, że wiara Prezydenta może zostać zachwiana. Przewodniczący RM Bernard Pastuszka stanowczo nie zgadza się na propozycje Prezydenta i sposób w jaki próbuje on do nich przekonać radnych.

Ciemno na ul. Różyckiego
- Nie mogę wypowiadać się za wszystkich radnych, jednak osobiście uważam, że wysuwana przez Prezydenta propozycja nie jest dobrym pomysłem i z pewnością nie zagłosuję za jej przyjęciem. Otwarta wojna i próba szantażu nie jest dobrym sposobem dochodzenia do porozumienia. Nasi przodkowie walczyli o niepodległość kraju nie po to, aby teraz takimi metodami dochodzić swoich racji. Nie popieram polityki Pana Prezydenta, która opiera się na zaciąganiu kredytów - powiedział dla m-ce24.pl Bernard Pastuszka.
Sytuacja wydaje się patowa, a przez brak porozumienia cierpią mieszkańcy, których dobro powinno być dla włodarzy najważniejsze.
Ciemne ulice i chodniki mogą przyczynić się do zwiększonej ilości kolizji drogowych, kradzieży i napadów. Komenda Miejska Policji w Mysłowicach nie dysponuje na dzień dzisiejszy statystykami, jednak przyznaje, że nieoświetlone ulice mogą stać się przyczyną wielu nieprzyjemnych zdarzeń:
- Na razie jest za wcześnie na sporządzenie statystyk, co do wzrostu kolizji drogowych, na skutek wyłączenia oświetlenia na mysłowickich ulicach. Nie wykluczone, że ich liczba może wzrosnąć, jednak aby to zweryfikować potrzebny jest większy dystans czasowy - informuje oficer prasowy asp.szt. Ryszard Padewski.
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
Jednak nie mogę znaleźć dokumentów na co dokłanie się rozszedł.
Co do metod - uczył się od Łukaszenki w dobrych czasach partyjnych. Na nieszczęście dodatkowo pan prezydent przypomina herb Mysłowic. Nigdy go nie zapomnę, niestety, nawet jak wreszcie odejdzie.
Południe
Jak wszyscy to wszyscy. Sam miałem kontakt z nie jednym radnym i osyrą.
Uwierz ? oni uwielbiają jak się przed nimi człowiek zniża do psiego poziomu.
A ja tego robić nie będę. Nie zniżę się do ich poziomu.
Co z basenem ? co OFF?.
Tak jak mówił Rojek. Jak byli nie znani to Niechciał z nimi nikt rozmawiać a potem to wszyscy chcieli sobie robić zdjęcia z nimi.
Więc swołocz trzeba wymienić co do jednego i koniecznie ich rozliczyć.
Kolejny raz wnoszę o te środki ? komentuje prezydent Grzegorz Osyra ? Mam nadzieję, że tym razem skutecznie. Radni przekonali się już chyba o skutkach swoich decyzji i że bez pieniędzy nie oświetlimy Mysłowic. Nauczony doświadczeniem niczego nie mogę jednak przesądzać. Dlatego na wszelki wypadek, gdybym miał się w swoich nadziejach zawieść, z góry przepraszam za ewentualne dalsze wyłączenia. Jeśli radni nie przyznają pieniędzy, nie będę miał wyboru i całe miasto stopniowo pogrąży się w ciemnościach. Ciągle jednak wierzę, że ostateczności uda się uniknąć.
Czy przeprosiny prezydenta okażą się na wyrost czy jak najbardziej na miejscu, okaże się już w piątek. Kto chce naocznie śledzić rozwój wydarzeń, powinien zjawić się tego dnia o godzinie 14.00 w sali sesyjnej urzędu.








