Moja
małżonka mieszkała z rodzicami oraz bratem w mieszkaniu
kwaterunkowym. Rodzice zmarli kilka lat temu. Ponieważ żona nie miała
innego mieszkania, została głównym i jedynym najemcą mieszkania
komunalnego, które wykupilismy i zostaliśmy jego współwłaścicielami
(mamy księgę wieczystą lokalu). Teraz brat, który twierdzi, że nie ma
gdzie mieszkać, uważa że ma prawo do tego mieszkania (w sumie naszego,
on nie brał udziału w wykupie). Czy brat żony ma jakiekolwiek prawo do
naszego mieszkania? Czy możliwe jest żeby nam go dokwaterowali? Ojciec
żony nie zostawił testamentu, przy wykupie mieszkania nie trzeba było
robić sprawy o spadek, bo nie było żadnego wkładu - jedyne co teść
pozostawił to wyposażenie mieszkania, w którym mieszkała żona
(częściowo finansowanego przez nią). Jakie roszczenia może wysunąć brat
żony, które będziemy musieli spełnić? Czy nasze mieszkanie jest w
jakikolwiek sposób zagrożone obecnością brata żony?
Na
podstawie umowy najmu powstaje stosunek o charakterze obligacyjnym; z
tego stosunku wynika status najemcy lokalu, i w konsekwencji - jego
uprawnienie do władania rzeczą. Stosunek najmu nie jest jednak prawem
rzeczowym i w razie śmierci najemcy, nie podlega dziedziczeniu. W
opisanym stanie faktycznym, prawo własności do lokalu mieszkalnego
powstało dopiero po zawarciu umowy sprzedaży lokalu mieszkalnego przez
gminę. Wyłączne prawo własności do takiego lokalu przysługuje zatem
osobom, które wykupiły mieszkanie. W przypadku śmierci najemcy lokalu
komunalnego, zgodnie z art. 691 § 1 kodeksu cywilnego, w stosunek najmu
lokalu wstępują określone w tym przepisie osoby najbliższe. Poza
osobami, które wstąpiły z mocy prawa w stosunek najmu, inne osoby nie
mają żadnych roszczeń w stosunku do przedmiotowego lokalu mieszkalnego.
Po wykupieniu mieszkania przez najemcę, staje się ono jego wyłączną
własnością i może on rozporządzać nim swobodnie.
Organy administracyjne tylko w sytuacji określonej
w przepisach prawa, mogą mieć wpływ na ograniczenie prawa własności.
Obecnie jednak żaden z przepisów prawa nie przewiduje dokwaterowania
osoby, do lokalu mieszkalnego wbrew woli właściciela lokalu
mieszkalnego. Osoba taka nie może nie tylko wprowadzić się do
mieszkania, do którego nie ma tytułu prawnego, ale prawo przewiduje
ochronę miru domowego. Art. 193 kodeksu karnego, przewiduje sankcję
karną dla osoby, która wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu,
pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby
uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza.
Reasumując, jeżeli nie wrażają Państwo zgody na
zamieszkanie w lokalu mieszkalnym przez osobę trzecią, osoby takiej
samodzielnie w lokalu mieszkalnym nie zameldują, to osoba taka nie ma
żadnych możliwości prawnych domagać się takiego prawa. Jedyne prawo
jakie mogłoby przysługiwać spadkobiercy po zmarłych, to żądanie
zachowku. Jednakże aby mówić o należnym zachowku dla spadkobiercy,
musiałaby po śmierci spadkodawcy istnieć masa spadkowa.
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków