Dziećkowice czekają na sygnalizację
Od niemal ośmiu lat mieszkańcy dzielnicy Dziećkowice w Mysłowicach czekali na to, by władze miasta zdecydowały się wydać kilkadziesiąt tysięcy złotych na założenie sygnalizacji świetlnej przy niebezpiecznym przejściu dla pieszych obok szkoły.
Przy Szkole Podstawowej nr 5 w Dziećkowicach
zawsze było niebezpiecznie. Sytuacja pogorszyła się, kiedy na
pobliskiej autostradzie A4 ustawiono bramki poboru opłat. Od tego czasu
główna arteria dzielnicy stała się jeszcze bardziej ruchliwa. Kierowcy,
chcąc uniknąć opłat, omijają bramki na autostradzie i wybierają skrót
przez Długą.
- Pomimo ograniczeń prędkości, kierowcy pędzą
tu bez opamiętania. Za każdym razem, gdy moje dzieci są w drodze ze
szkoły lub do szkoły, włos jeży mi się na głowie. Boję się, że coś im
się może stać, gdy będą przechodzić przez pasy - mówi Joanna Krupa.
W
grudniu 2009 roku, uczniowie podstawówki napisali w sprawie budowy
świateł dramatyczny list do władz miasta. Wówczas podpisało się pod nim w
sumie 97 uczniów Szkoły Podstawowej nr 5. Dopiero teraz, gdy znalazły
się pieniądze na poprawę bezpieczeństwa na ul. Długiej ich prośby wreszcie zostaną spełnione.
Jeszcze
w tym roku na ul. Długiej w Dziećkowicach zainstalowana zostanie
sygnalizacja świetlna. Będzie to tzw. sygnalizacja wzbudzana z
wtopionymi w jezdnię pętlami indukcyjnymi, które będą rejestrować ruch
pojazdów i przekazywać do komputera informacje, jakie światła powinny
zostać włączone.
- Na tę inwestycję w budżecie miasta zabezpieczono kwotę 135 tys. zł. Gdy postępowanie przetargowe zostanie zakończone, niezwłocznie przystąpmy do robót - mówi Wojciech Król z mysłowickiego magistratu.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że gdy wszystko pójdzie zgodnie z planem, prace mogłyby rozpocząć się najprawdopodobniej już na przełomie lipca i sierpnia.
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
MAriusz do zbyt inteligentnych to ty nie nalezysz. Po pierwsze chyba nigdy nie byleś w dziećkowicach,a po drugie chyba nie masz dzieci., Kompletnie nic nie kumasz!
Ale na tej wiosce jak to określiłeś, też mieszkają ludzie i też płacą podatki do Urzędu Miasta. To że jest to dzielnica położona na szarym końcu nie znaczy że trzeba ją omijać szerokim łukiem przy inwestycjach lub dawać jakieś ochłapy.
Sygnalizacja tam to idiotyzm, szkoda pieniędzy na tą wioskę, ostatecznie można przenieść tą nieużywaną z Kosztów a nie ładować kasę.







