Sportowcy wystawili "Kota w butach"
Uczniowie Gimnazjum Sportowego w Mysłowicach pod kierownictwem Justyny Wojak, Ewy Bień oraz Krzysztofa Kowalka, po raz kolejny sprawili swoim młodszym kolegom miły prezent mikołajkowy, wystawiając na scenie Mysłowickiego Ośrodka Kultury przedstawienie „Kot w butach". Jest to już czwarta akcja świąteczna organizowana przez uczniów i nauczycieli Zespołu Szkół Sportowych.
Trzy lata temu zaprezentowali swoją autorską wersję „Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków", w roku 2009 na scenie dzielili i rządzili orientalni bohaterowie – „Ali Baba i rozbójnicy”, natomiast w ubiegłym roku w magiczny sposób przenieśli nas w mroźną krainę, gdzie sprawuje swą władzę piękna lecz zawsze groźna i niebezpieczna Królowa Śniegu.
Żmudna i wytrwała praca i w tym roku przyniosła wspaniałe efekty. Niezapomniana kreacja ucznia trzeciej klasy gimnazjum Kamila Załuskiego w roli sprytnego i nieco ironicznego Kota w butach na długo pozostanie w pamięci młodych widzów. Groźni i złowieszczo wyglądający zbójcy wywołali dreszcz emocji, strach wzbudził okrutny i chciwy czarodziej. Na szczęście, jak to zwykle w bajkach bywa, wszelkie zło zostało ukarane i kolejny raz zwyciężyło dobro.
Warto zwrócić uwagę, że tym razem uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Sportowych bardzo swobodnie potraktowali oryginalny tekst bajki. Mieliśmy do czynienia z uwspółcześnioną wersją „Kota w butach”. Dlatego też obok kapelusza, butów kot poprosił Jasia o... komórkę. Ten odważny pomysł okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę, stąd nie dziwi żywa i spontaniczna reakcja widowni, nawiązującej dialog z aktorami. Walczyć jak zbójcy, wyglądać pięknie jak księżniczka, być tak wytrwałym w dążeniu do celu jak Jaś, mieć piękny pałac jak król i królowa – oto tylko niektóre z marzeń wypisanych na buziach młodych widzów.
Dla wielu aktorów był to prawdziwy, debiut sceniczny. Opanować emocje i stres towarzyszący występom, to nie lada wyzwanie, zwłaszcza, gdy na widowni zasiadają żywo reagujący młodsi koledzy i koleżanki. Sprawdzić samego siebie i zrobić coś dla innych, to cel przyświecający uczniom Zespołu Szkół Sportowych. Zajęcia lekcyjne, treningi sportowe, próby teatralne, wspólna praca nad scenariuszem uwspółcześnionej wersji „Kota w butach”, tworzenie scenografii, gromadzenie niezbędnych rekwizytów, tak wyglądały ostatnie tygodnie naszych młodych aktorów. Zanurzeni w wirze przygotowań, pracując pod presją upływającego bezlitośnie czasu, głęboko wierzyli, że kolejne przedstawienie okaże się ich wspólnym sukcesem. W tym miejscu składamy szczególne podziękowania na ręce pani Teresy Kuli, która już po raz kolejny z pomocą igły i nici, dokonała prawdziwych cudów i bez której żaden z naszych aktorów nie prezentowałby się tak wspaniale na scenie Mysłowickiego Ośrodka Kultury.
Tak jak miało to miejsce w ubiegłych latach, również i w tym roku po zakończonym spektaklu odbyło się spotkanie z prawdziwym Świętym Mikołajem. Oprócz słodkiego upominku, pamiątką były wspólne zdjęcia maluchów z twórcami teatralnymi oraz ze Świętym Mikołajem umieszczone na szkolnej witrynie internetowej Zespołu Szkół Sportowych: www.sportosporto.pl. Zawsze możemy liczyć na naszych wiernych widzów, w ciągu 4 lat przedstawienia obejrzało około 6 tysięcy dzieci z mysłowickich przedszkoli i szkół.
W dobie kryzysu Święty Mikołaj otrzymał prawdziwą pomoc od: firmy ENERGOPROJEKT Katowice SA, Fundacji "Banku Dziecięcych Uśmiechów" Banku Zachodniego, Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta Mysłowice. W Jego imieniu składamy serdecznie podziękowania. Zdjęcia z przedstawień wykonał pan Artur Proksa.
Uśmiech na twarzach dzieci był najlepszym mikołajkowym prezentem dla ich nieco starszych kolegów z Gimnazjum Sportowego. Kto wie może w przyszłości zobaczymy naszych aktorów na większych scenach.
Krzysztof Kowalek, ZSS













Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
Gratulacje dla organizatorów -Justyny, Krzysia, Ewy - brawo gimnazjaliści. Czasem chodzę do teatru, ale wasz występ przebił wszystko. Popłakałem się ze śmiechu 3 razy.
Przepięknie było:)