Spowodował wypadek i uciekł. Był pijany
Kierowca Opla jadąc ul. Bończyka zdążył zobaczyć tylko wyprzedzającego z ogromną prędkością Renault Megane, który następnie zjechał z drogi kończąc swój rajd na drzewie.
Siła uderzenia była tak duża, że pasażer samochodu wyrzucony został na jezdnię. Prowadzący Renault Megane wyszedł z auta bez szwanku. Po chwili uciekł w kierunku ul. Tuwima. Młody katowiczanin uciekając próbował zatrzymać jeszcze inny samochód.
Tak z opisu naocznych świadków wyglądało zdarzenie, do którego doszło wczoraj wieczorem przy ul. Bończyka.
Jak informuje biuro prasowe KMP, przybyłym na miejsce policjantom Ruchu Drogowego udało się jednak zatrzymać sprawcę, który ukrył się w pobliżu miejsca wypadku. Okazało się, że 21-latek w chwili zatrzymania miał prawie 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Ze względu na złamanie obojczyka sprawca wypadku trafił do szpitala. Nie oznacza to, że nie uniknie odpowiedzialności karnej, wręcz przeciwnie. O jego dalszym losie zdecyduje prokurator i sąd.
Dodaj komentarz / napisz na forum / dyskutuj na czacie
maks. 500 znaków
A Ty skąd masz takie informacje, że musisz obrażać innych? Taka informacja widnieje na oficjalnej stronie Komendy Miejskiej Policji - http://www.myslowice.slaska.policja.gov.pl/wiadomosci/art2413,policja-zatrzymala-pijanego-pirata.html - pisze: 1,5 promila, tak też odnotowały wszystkie media na podstawie danych ujawnionych przez policję.
Nie wiem co za idiota wypisuje takie głupoty no ale tacy są ludzie ważne jest żeby była sensacja. Kierowca renault przy wyprzedzaniu wpadł w poślizg z którego nie udało my się wyjść i uderzył w drzewo po czym był nieprzytomny i wyciągnął go ktoś ze samochodu po czym kierowca oprzytomniał i będąc w szoku uciekł z miejsca wypadku. A pasażer które jechał z nim w trakcie gdy samochód wpadł w poślizg spanikował i wyskoczył z samochodu. Kierowca mial 1,2 promila we krwi a nie 1,5 !!!
Nie skończył na drzewie,a zatrzymał sie autem 20m dalej.Nie policja go zatrzymała (sprawcę) a tylko przypadkowe osoby.
Ten co wypadł z samochodu(wiek ok.40...45lat ) wydaje mi się że był trzeźwy,cuciłem go i zaczął kontaktować. Potem byli juz ratownicy.
jedynie naprawdę profesjonalnie to zachowała sie Straż Pożarna,gratulacje.
Policja nie była by może gorzsza ale strasznie pyszczeli na wszystkich do okoła,a przecież ludzie im pomagali.No tak,stało sie to ok. 21:10 więc mieli dodatkowe godziny






